NATEMAT POLECA Pojechaliśmy do Puszczy Białowieskiej. To nie kornik i minister Szyszko są największymi szkodnikami

Magda Pierzyna...

Dostaję na skrzynkę mailową mnóstwo próśb o pomoc. Dla chorych dzieci, dla osób niepełnosprawnych, dla normalnych obywateli, którym po prostu w życiu się nie poukładało i nie potrafią związać końca z końcem.

Część to pewnie naciągane historie mające na celu wyłudzenie pieniędzy. Zwłaszcza te, które straszą, że jak nie prześlesz tego maila do kolejnych 10 osób to znaczy, że jesteś pozbawiony empatii i spotka Cię za to w przyszłości kara… Większość jednak, wierzę, to prawdziwe historie. O walce, o cierpieniu, o wytrwałości. Nie sposób pomóc wszystkim, choć bardzo się chce. Tym bardziej jeśli cierpiącego pozna się osobiście.

Niedawno podczas rehabilitacji w Galenie poznałam Magdę Pierzynę. Bardzo wesoła, optymistyczna, otwarta na ludzi dziewczyna. Nie powiedzielibyście, że ma jakikolwiek problem. Tymczasem… Sześć lat temu z powodu nowotworu Madzi amputowano lewą nogę. Długo walczyła o protezę, która umożliwiłaby jej normalne chodzenie. Wreszcie, dzięki pomocy fundacji Iskierka, udało się. Niedawno odebrała nowoczesną protezę wartą blisko 200 tys. zł. Zwykła proteza kosztuje około 30 tys. zł. A refundacja NFZ po amputacji uda jest na poziomie niecałych 3 tys.

Teraz Magda jest szczęśliwa, ale wcale nie jest powiedziane, że jej kłopoty się skończyły. Proteza całe życie służyć jej nie będzie… Dlatego tym bardziej Magda zaangażowała się w projekt „Kierunek szczęście” mający na celu nagłośnienie problemu finansowania protez. Chce także pokazać, że amputacja nogi to nie koniec świata. Za kilka dni wyrusza w podróż z dziennikarzem Tomkiem Michniewiczem do Afryki, gdzie będzie pokonywać kolejne bariery.

W Galenie Magda zadała mi pytanie skąd czerpię motywację i wytrwałość do pracy walcząc z kontuzją. Moja odpowiedź: „Madzia, to ludzie tacy jak Ty dają mi motywację!”

O poczynaniach Magdy możecie przeczytać na jej blogu: http://magdapierzyna.bloog.pl/?_ticrsn=3&ticaid=6f8c3
Trwa ładowanie komentarzy...